Witajcie po dlugiej nieobecnosci. Troche sie w moim zyciu ostatnio dzialo. Wiem,wiem,ze mialam dac przepis na panna cotta,bedzie niedlugo,narazie jednak chcialam sie z wami podzielic moimi roslinkami ktòrych nasionka zasadzilam 12 dni temu.
Rioslinka nr 1
Dziwaczek mirabilis jalapa.
To bardzo ladnie pachnacy kwiatek,ktòry kwitnie w nocy i ponoc swieci,sprawdzimy to za jakis czas : )
Roslinka nr 2
To prawdopodobnie pomidorki,zasadzilam je bez ladu i skladu ale rosna jak na drozdzach(pestki wyjelam z pomidorkòw). Za ok.2/3 tygodnie trzeba bedzie je poprzesadzac a w domu ani kawalka doniczki...trza bedzie sie wybrac do sklepu po kilka sztuk.
Moje roslini razem. Jak widac w trzecim pojemniku,gdzie mialy rosnac papryczki pikantne,jeszcze nic nie wykielkowalo ale nie trace nadziei. Moze te oporne papryczki wreszcie rusza swoje nasionka do kielkowania!? : )
Jaokks tak naszlo mnie na sadzenie i ogrodnictwo jak sobie powspominalam dawne czasy kiedy pierwszy raz zasadzilam normalna papryke z nasionek kupionej papryki w sklepie. Pamietam,ze posadzilam z 3 nasiona z ktòrych tylko jedno wykielkowalo ale jaka byla wtedy radosc. Codzienie ja dogladalam i cieszylam sie jak rosla i pojawily sie na nej pierwsze trzy papryczki. Niestety moje koty wywalily doniczke na podloge i moja roslinka umarla bardzo tragiczna smiercia...No còz na te trzy bede bardziej uwazac. Zasadzilam tez niedawno kilka nasionek rzodkiewki do duzego pojemnika po popcornie i tez calkeim szybko rosnie. Nie jestem zadnym ekspertem od roslin ale staram sie szukac,to tu to tam,w internecie potrzebnych informacji.